Posts Tagged książka

„Nie płacz, maleństwo!”, Claude Didierjean-Jouveau

Płacz dziecka, jego przyczyny, to główny temat wpisów na naszym blogu. Całkiem niedawno odkryliśmy bardzo ciekawą pozycję wydawniczą, w której odnajdujemy odpowiedzi na bardzo wiele pytań związanych z płaczem dzieci. Chcielibyśmy więc ją dziś zaprezentować.

Autorką książki pod tytułem „Nie płacz, maleństwo!” jest Claude Didierjean-Jouveau, która dzieli się z czytelnikami informacjami na temat płaczu małych dzieci, które poparte są naukowymi badaniami oraz opiniami doświadczonych psychologów dziecięcych.

W pozycji tej zostało obalonych również kilka mitów związanych z dziecięcymi łzami.

Dwa główne powody płaczu niemowlęcia to głód i ból. Jednak podobne skutki może wywołać mokra pieluszka, odczucie gorąca lub zimna, zmęczenie lub znudzenie. Najmłodsze dzieci najczęsciej płaczą wieczorem, co może być wynikiem zwyczajnego rozładowania napięcia całego dnia. Maleństwo z pewnością zacznie płakać również wówczas, gdy coś zaburzy rytm, do którego jest przyzwyczajone. Przykładowo, gdy pora kąpieli nastąpi w momencie, gdy zazwyczaj już zawsze śpi.

Są jednak również o wiele bardziej skomplikowane w swej naturze powody płaczu niemowląt. Jednym z nich może być fakt, że matka w czasie ciąży przeżywała duży stres lub paliła papierosy. Nadmierna płaczliwość czasem jest również wynikiem trudnego porodu czy złej kondycji psychicznej matki.

Płacz dziecka charakteryzuje się dwufazowaością. Pierwsza to faza wołania o pomoc, druga natomiast to faza rozpaczy. Ta druga najczęsciej wywołuje u rodziców poddenerwowanie, ponieważ czują się oni bezradni. Nie wiedzą również czy małemu dziecku faktycznie coś dolega, jak mu pomoc, czy dać mu się wypłakać?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań odnajdziemy właśnie w książce. Szczególnie polecamy!

A oto fragment książki:

W naszej kulturze słowo \”dziecko\” nierzadko kojarzone jest z płaczem, krzykami, a nawet wrzaskiem. Tymczasem w wielu innych kulturach płaczące dziecko bierze się na serio i robi wszystko, żeby mu tego płaczu zaoszczędzić. Dlatego właśnie antropolodzy i podróżnicy dziwią się zawsze, że niemal nigdy nie słyszą płaczących dzieci z Bieguna Północnego, małych Indian, Hindusów czy Balijczyków. Czy ludy te posiadły jakiś sekret? Owszem. Da się go streścić w dwóch słowach – rodzicielstwo bliskości.

Dodaj komentarz

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.